Czynniki ryzyka polio z paraliżem cz. III – insektycydy?

Kolejna część serii o czynnikach zwiększających ryzyko polio z paraliżem (część I – szczepienia i inne iniekcjeczęść II – usunięcie migdałków) dotyczy roli środków ochrony roślin w rozwoju epidemii porażeń wywołanych tym wirusem. Już w pierwszej połowie XX wieku pojawiały się hipotezy o związku między epidemiami porażeń a obecnością insektycydów w rolnictwie i tych samych substancji  używanych do celów sanitarnych (np. środki organofosforanowepolichlorowe – DDT). Teza taka miała podstawy w obserwacjach z krajów rozwiniętych, gdzie szczyt zapadalności wypadał zawsze w okresie letnio-jesiennym, wiele przypadków zachorowań poprzedzała konsumpcja mleka czy owoców, a wymienione substancje w dużych dawkach faktycznie wywoływały paraliż. Propagatorzy tej hipotezy wykluczali udział patogenu z zewnątrz, czyli wirusa polio, co powodowało, że ich argumenty nie były brane na poważnie w kręgach naukowych. Słusznie. Zależność między porażeniami  i insektycydami mogła być inna.

Nadinterpretacja roli insektycydów w epidemii polio z paraliżem

Jedna z niewielu publikacji o przyczynach paraliżu wywołanych czynnikami innymi niż wirus polio dokładnie opisuje różnice w klinicznym obrazie i wynikach laboratoryjnych u osób dotkniętych zatruciem chemikaliami, również insektycydami organofosforanowymi. W artykule z 1984 r. Nonpolio causes of polio-like paralytic syndromes opublikowanym w Reviews of infectious diseases znajdziemy informacje zebrane z praktyki szpitalnej w Johannesburg Fever Hospital w Południowej Afryce. W skrócie:

  • Prawie każdy przypadek paraliżu podejrzewany był najpierw jako poliomyelitis.
  • Dokładny wywiad o przebiegu choroby jak i badanie płynu mózgowo-rdzeniowego pozwalały odróżnić zatrucie chemikaliami z insektycydów od choroby wirusowej. Przy zatruciu chemikaliami nie występuje typowa dla chorób wirusowych gorączka, a płyn mózgowo-rdzeniowy nie wykazuje żadnych typowych zmian [dokładnie taką samą weryfikacje wprowadzono już na samym początku epidemii porażeń polio we wszystkich krajach i łączono ją z wywiadem epidemiologicznym].
  • Dodatkowo wykonywano testy wirusologiczne na obecność wirusa polio w kale osoby dotkniętej paraliżem co podwyższało prawdopodobieństwo prawidłowej diagnozy [testy takie wprowadzono i upowszechniano od połowy lat 60. w wielu krajach].

CP1CP2

Oczywiście możliwe jest, że przypadki zatrucia chemikaliami błędnie klasyfikowano i rejestrowano jako poliomyelitis z paraliżem. Taki scenariusz jest jednak bardziej prawdopodobny na początku XX wieku, kiedy wiedza o charakterystyce obrazu klinicznego i zmianach w płynie mózgowo-rdzeniowym nie była pełna lub wystarczająco upowszechniona. Wraz z rozwojem diagnostyki malało prawdopodobieństwo pomyłki. Jednak rola chemikaliów z insektycydów w epidemii paraliżu wywołanego wirusem polio (lub innymi neurotropowymi wirusami) mogła być zupełnie inna.

Powrót do przeszłości

Dzisiaj wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak w połowie XX wieku zanieczyszczone było środowisko i jak beztrosko obchodzono się z silnymi środkami dezynfekującymi i ochrony roślin. Krótkie przypomnienie na podstawie polskiej literatury:

  • Zastosowanie chemikaliów w rolnictwie: Po wojnie zaczęto również w Polsce stosować DDT, ale nie był to jedyny insektycyd w użyciu. Dr inż. Włodzimierz Kita w swoim tekście Środki ochrony roślin – bezpieczny lek cytuje dla kontrastu stary podręcznik do ochrony roślin:

„”Ochrona roślin” – podręcznik z roku 1946 zaleca do zwalczania chorób i szkodników roślin m.in. takie szeroko stosowane przez długi czas substancje jak: arsenian sodu, arsenian wapnia, arsenian ołowiu, chlorek rtęci, chlorofenolan rtęciowy, cjanek rtęciowo – krezolowosodowy i inne bardzo silne trucizny np. związki fosforu, talu, roztwór strychniny, cjanamid wapnia itp. Do fumigacji pomieszczeń powszechnie używano cjanowodoru (znanego wcześniej jako CYKLON B – silna trucizna paraliżująca ośrodki nerwowo-oddechowe człowieka, w czasie II wojny światowej użyta do eksterminacji ludzi).”

  • Sposoby wykorzystania chemikaliów w celach sanitarnych: DDT i jego pochodne używane były do odwszawiania, wytępiania szczurów, walki z muchami i do wielu innych celów sanitarnych.
  • Obecność środków ochrony roślin w mleku kobiecym: Wyniki analizy zawartości DDT i DDE w mleku kobiet przeprowadzonej w 1968 i 1970 i opublikowane w „Zawartość DDT i DDE w mleku kobiet województwa lubelskiego” Ped. Pol. 1973 (4) mówią m.in.:

„ze względu na szerokie stosowanie DDT w Polsce w latach ubiegłych poziom tego insektycydu w tkance tłuszczowej ogółu ludności i w mleku kobiet był bardzo wysoki w porównaniu z innymi krajami”, „zawartość DDT całkowitego w mleku kobiet woj. lubelskiego przewyższa 7-krotnie dopuszczalną tolerancję dla DDT całkowitego w mleku krowim, która wynosi 1,25 mg/kg w przeliczeniu na tłuszcz i ok. 30 razy ilość DDT występujące w mleku krowim i produktach mleczarskich w Polsce”, „tzn., że dziecko o ciężarze ciała 5kg spożywa 0,05 mg/kg/dzień, czyli 10-krotnie więcej niż dopuszczalna dzienna ilość.”

Powszechne użycie różnych syntetycznych substancji prowadziło w konsekwencji do permanentnej ekspozycji na subtoksyczne ilości koktajli chemikaliów od początku życia płodowego już pierwszej połowie XX wieku. Jednak dopiero niedawno zaobserwowano, że chemikalia mogą wpływać negatywnie na procesy immunologiczne, np. w 2012 r. opisano obserwacje epidemiologiczno-toksykologiczne o zaniżonej odpowiedzi na antygeny ze szczepionki przeciwko błonicy i tężcowi u dzieci 5. i 7. letnich, u których wykryto podwyższoną koncentrację PFC. Czy możliwe jest, że substancje używanie na szeroką skalę w połowie XX wieku wpływały na immunologiczną interakcję między organizmem człowieka i wirusem polio, a może nawet całą rodziną enterowirusów? Okazuje się, że istnieją badania laboratoryjne (in vitro) przeprowadzone na Massachusetts Institute of Technology i publikacje potwierdzające taką możliwość.

Potencjalna rola insektycydów w epidemii polio z paraliżem

Przy każdych wynikach badań in vitro należy zachować ostrożność w interpretacji wyników, gdyż z reguły są one tylko wstępem do następnej serii eksperymentów i badań epidemiologicznych. W latach 60. naukowiec Janis Gabliks pracujący jako assistant professor w Massachusetts Institute of Technology przeprowadził serię doświadczeń laboratoryjnych o wpływie aktywnych biologicznych czynników na różne typy komórek lub tkanek. Wyniki doświadczeń o interakcji wirusa polio i komórek poddanych ekspozycji na różne insektycydy opublikowane zostały m.in. w Annals of the New York Academy of Science w 1969 r. pod tytułem Effects of insecticides on mammalian cells and virus infections. J. Gabliks uzyskał bardzo intrygujące wyniki, które niestety nie stały się inspiracją do dalszych doświadczeń i naukowej weryfikacji udziału środków ochrony roślin w nagłej i ogólnoświatowej epidemii inwazji wirusa polio do centralnego układu nerwowego (pamiętajmy, że najprawdopodobniej wirus polio towarzyszył ludziom od bardzo dawna wywołując maksymalnie grypopodobne infekcje z bardzo rzadkimi powikłaniami neurologicznymi). Poniżej zamieszczono streszczenie najważniejszych wyników doświadczeń z użyciem pojedynczo różnych środków ochrony roślin i wirusa polio:

  • Linie komórkowe HeLa poddano 77 dniowej ekspozycji na różne polichlorowe i organofosforanowe środki ochrony roślin.
  • Komórki poddano ekspozycji na wirus polio typ I szczep Mahoney, po czym wszystkie linie komórkowe (również te kontrolne) uległy degeneracji („lethal infection”), przy czym proces degeneracji miał różne tempo w zależności od użytego wcześniej środka ochronnego roślin, większość z nich przyspieszała proces degeneracji komórek:

table7

  • Zwiększoną podatność na infekcje wirusem polio autorzy tłumaczą prawdopodobną zmianą w fizjologii komórek, jedną z możliwości jest hamowanie aktywności interferonu.
  • W kolejnym eksperymencie do komórek poddanych działaniu 20 mcg DDT lub 40 mcg DDT dołożono zawiesinę z wirusem polio. Ilość wirusa („yield of infectious virus”) zwiększyła się o 37% i 90 % w porównaniu do komórek nie poddanych wcześniej działaniu DDT:

figure7

  • Podobne doświadczenia jak z DDT przeprowadzono z innymi insektycydami, przy czym dwa z nich powodowały zmniejszenie ilości wirusa o 68% (Chlordane) i 83% (Malathione), a pozostałe dwa chemikalia, zwiększały ilość wirusa o 430% (Kelthane) i 1800% (Karathane):

table11

Ciekawe prawda? Czy naukowcy podjęli dalsze kroki, aby potwierdzić lub obalić powyższe wyniki? Nie.

Grzech zaniechania

Największym grzechem nauki w dziedzinie polio / ostrych porażeń wiotkich jest zaniechanie skrupulatnej weryfikacji dogmatu o warunkach sanitarnych – zob. Polio i dogmat o warunkach sanitarnych – od samego jego początku, a także zupełne zignorowanie ostatecznego obalenia tego dogmatu pod koniec lat 70. Wielu naukowców i obserwatorów od początku uważało epidemię porażeń u dzieci za epidemię wywołaną jakąś działalnością człowieka (co potwierdzają poprzednie części tej serii część I – szczepienia i inne iniekcje, cz. II – usunięcie migdałków). Nie zostały jednak podjęte dalsze poszukiwania przyczyn nagłej zmiany jaka dokonała się w przebiegu infekcji wirusami polio (z przebiegu bez porażeń, do przebiegu z dużo częstszymi porażeniami). Oprócz badań laboratoryjnych J. Gabliksa dalsze badania potencjalnego wpływu insektycydów na interakcję między wirusem polio a człowiekiem nie zostały podjęte. Epidemia polio z porażeniami była produktem ubocznym rozwoju cywilizacji, ale większość świata nauki i medycyny nadal wierzy w fałszywy dogmat o poprawie warunków sanitarnych.

Reklamy
%d blogerów lubi to: